Pl En

Edelman jak zwykle w Polin

Witold Bereś

W Muzeum Historii Żydów Polskich „Polin”, szeroko zapowiadana, 27 kwietnia 2016 roku odbyła się polska premiera angielskiego wydania biografii Marka Edelmana.

W kameralnym spotkaniu, inteligentnie prowadzonym przez Katarzynę Janowską i symultanicznie tłumaczonym na język angielski, wzięła udział blisko setka zaproszonych imiennie gości, przedstawicieli korpusu dyplomatycznego, mediów, świata kultury i środowiska żydowskiego.

Tak udana impreza była możliwa dzięki gościnie Muzeum Polin, które już wielokrotnie wspierało inicjatywy związane z Markiem Edelmanem.

Dyrektor tego Muzeum, profesor Dariusz Stola, specjalnie na rzecz tej premiery i tej książki napisał list do uczestników: „Życie Marka Edelmana starczyłoby na kilka biografii. Muzeum Historii Żydów Polskich nie tylko wspomina o nim jako bojowniku getta warszawskiego ale też kontynuuje zwyczaj upamiętniania tej walki żółtymi żonkilami, które Marek Edelman przynosił co roku pod pomnik Bohaterów  Getta: w rocznicę wybuchu powstania  wolontariusze muzeum rozdają na ulicach Warszawy 50 tysięcy papierowych żonkili. W salach muzeum miała też miejsce premiera polskiego wydania jego biografii, która okazała się sukcesem zarówno artystycznym, jak i edukacyjnym. Z tym większą satysfakcją witam anglojęzyczne wydanie tej książki. Jestem przekonany, że jej wartka opowieść nie tylko przyciągnie wielu czytelników, ale że także ułatwi zrozumienie tej wybitnej postaci, a wraz z nią – dramatycznych losów Żydów polskich w XX wieku.

Wielką przemową o religijności Edelmana obdarzył uczestników wieczoru ojciec Wiesław Dawidowski, członek Komisji do Dialogu Polsko-Żydowskiego w Episkopacie Polski. Mówił m.in.:

– Marek Edelman to jedno z tych nazwisk w najnowszej historii polsko-żydowskiej, obok którego nie można przejść obojętnie i które wymyka się prostym definicjom. Urodził się w Polsce I związał swoje losy z losami tego kraju, nie bacząc na historyczne komplikacje. Chociaż sam nie wierzył w płomień wieczności, to w co wierzył, to był człowiek, w oczach którego widział głód życia. W ten sposób był najlepszym rzecznikiem ludzkiej godności, człowiekiem, który deklarował, że nie wierzy w Boga, ale który prawdopodobnie był bliżej Jego niż wielu tych, którzy tak łatwo wymawiają Jego imię.

Ciągle żałuję, że nie poznałem Marka Edelmana osobiście. Ale możecie go znaleźć jak żywego w tej zapierającej dech w piersiach książce.

W spotkaniu wziął udział także dyrektor generalny KGHM, Artur Tarnowski.

Spotkania zakończył coctail.

D_2016_04_27_warszawa