Pl En

I była miłość w getcie – wydarzenie

Witold Bereś

H 13 I byla milosc w getcie_event„I była miłość w getcie”

– według Marka Edelmana i Pauli Sawickiej

– w rocznicę ostatniego transportu mieszkańców warszawskiego getta w ramach Wielkiej Akcji Likwidacyjnej 1942 r.

21 września 2009, godz. 20, Warszawa, skwer przy ul. Dzielnej (między Al. Jana Pawła II a Smoczą) – fragmenty wspomnień Marka Edelmana czytają Mariusz Benoit i Tomasz Schimscheiner; drugi spektakl – 19 kwietnia 2010 (czytają Jerzy Radziwiłowicz i Tomasz Schimscheiner).

*

„I była miłość w getcie” to kameralna inscenizacja fragmentów wspomnień Marka Edelmana, członka Żydowskiej Organizacji Bojowej, jednego z przywódców powstania w getcie warszawskim, po wojnie lekarza i działacza antykomunistycznej opozycji.

To swoista podróż w czasie, przywołanie duchów przeszłości, imion, nazwisk, ulic, opowieści – tragicznych i pięknych, zawsze prawdziwych. To rodzaj polsko-żydowskich „Dziadów”, w których, za sprawą wspomnień Edelmana przemówią, ci którzy odeszli, których już nie ma. Ale tego wieczoru ożyli za sprawą ich własnych historii, które chcemy opowiedzieć – jakby na przekór będą to historie o miłości.

Obok słów z książki Edelmana pojawiły się i obrazy – archiwalne zdjęcia wyświetlane na murze kamienic, żydowska muzyka, ale i żydowskie motywy związane z błądzeniem dusz, przywoływaniem przeszłości, żegnaniem zmarłych. Wszystko to budowało niezwykły, poruszający nastrój, jaki zazwyczaj towarzyszy uroczystym, żałobnym obrzędom.

Przywołanie przeszłości: ludzi, miejsc, zdarzeń – najczęściej tragicznych, ale czasem też pięknych i przejmujących. Bo Edelman opowiada tym razem nie tylko o okrucieństwie, upokorzeniu, strachu, nienawiści czy walce, ale i o miłości w getcie. O młodych, którzy przeżywali tam pierwszą miłość. O dojrzałych kobietach i mężczyznach, chcących uniknąć samotności. O tym, jak ważne było, by w nocy móc się do kogoś przytulić. O córce, która rozstała się z chłopakiem, bo nie chciała, by matka sama pojechała do Treblinki. I o matce, która wyprawiła dzieci za mur, a sama została w getcie z ukochanym. Oraz o Hendusi, pielęgniarce, która mogła uciec na aryjską stronę, ale uznała, że nie może zostawić powierzonych jej opiece dzieci.

W plenerowej inscenizacji zagrał także Klezmer Quartet i Magda Brudzińska.