Pl En

I była miłość w getcie

Witold Bereś

H 08 i-byla-milosc-w-gettcie-edelmanMarta Cuber 10 lutego 2009

Recenzja książki: Marek Edelman, „I była miłość w getcie”

Miłość w getcie

Opowieści mniej i bardziej dosadne

Kilka czarno-białych zdjęć z warszawskiego getta (w tym najbardziej szczególne, na którym udało się komuś zatrzymać rozmowę starego człowieka z młodą, zafrasowaną dziewczyną o męskich rysach), fragment przedwojennego planu stolicy z wyraźnie zaznaczonym terenem, na którym ściśnięto później Żydów, i ponad sto stron wspomnień Marka Edelmana na wyjątkowo niewojenny temat – miłości. Dlaczego nie mówił o niej wcześniej? Bo nikt go o nią nie pytał. Tak przynajmniej twierdzi Paula Sawicka, właściwie współautorka tomu „I była miłość w getcie”, która wysłuchała zwierzeń Edelmana i zapisała je. To jednak niezupełnie prawda, że nikt dotychczas nie zainteresował się codziennością zamkniętych w getcie Żydów. Opowieści o ich dramacie powstawały jednak w ściśle określonej kolejności. Najpierw należało opisać bohaterstwo ludzi skazanych na zagładę, którzy nie pozwolili sobie odebrać życia „jak króliki” (to porównanie Edelmana).

 

Tym razem Edelman pyta o kwestię tyko pozornie nieheroiczną: dzięki czemu ci ludzie w ogóle mieli chęć żyć i walczyć. W wielu miejscach podkreślał, że dzięki temu, iż nie byli sami. Dzięki wspólnemu piciu wódki (która znajdzie się w Polsce nawet wtedy, gdy nie ma jedzenia), zabawom (na przekór śmierci), no i przede wszystkim dzięki konieczności ratowania sobie życia w jego najszlachetniejszej odmianie. Edelman, który przedstawia tu siebie jako „łobuza” i „bezczelnego” gońca o wielkim autorytecie („nie wiem, dlaczego mnie słuchali, takiego gówniarza, oni, poważni ludzie”), nie stroni, oczywiście, od dosadnych opowieści. Na przykład o biseksualnej łączniczce, która na oczach wszystkich kochała się ze starym Żydem i została z nim niemal do końca powstania warszawskiego. Albo o czterdziestokilkuletniej lekarce, której życie ratowali młodzi chłopcy (później z każdym z nich się wiązała). Ci, którzy skazywali się na samotność, zapewniali sobie szybszą śmierć od żyjących we wspólnotach.

 

Lekcja, jakiej tym razem udziela Marek Edelman, nawiązuje do starotestamentowej mądrości: „Musimy uczyć (…), że zło jest złem, że nienawiść jest złem i że miłość jest obowiązkiem”. Słowa te przypomina dziś świadek czynów i zdarzeń, których nie przewidziała żadna Święta Księga.

Marek Edelman, I była miłość w getcie, Świat Książki, Warszawa 2009, s.195

 

I była milość w getcie

Świat Książki

Warszawa 2009

125 x 200

200 stron

ISBN: 978-83-247-1416-2

 

Książka I była miłość w getcie narodziła się w ścisłej współpracy z Paulą Sawicką, która wysłuchała relacji autora i ją zapisała. Edelman opowiada w niej o swoim dzieciństwie i o czasach szkolnych, o przedwojennym już zaangażowaniu w działalność żydowskiej organizacji socjalistycznej Bund, o szpitalu w getcie, o konspiracji i o powstaniu w getcie w kwietniu 1943, a także o powstaniu warszawskim z sierpnia roku 1944. W zdarzeniach i epizodach opowiedzianych żywym i szorstkim językiem pojawia się temat tytułowy. Bezpośrednim impulsem napisania książki była potrzeba Marka Edelmana, aby powstał film o miłości w getcie. Zwracał się on z tą prośbą do reżyserów, ale oni odmawiali tłumacząc się, że to zbyt trudny temat. Na ogół ten temat nie był poruszany przez uczestników świadków tamtych zdarzeń „– A to nie jest cała prawda – byli tam też ludzie, którzy przeżyli piękne chwile. Czy to nie jest wielkie? Działy się piękne rzeczy w nieludzkich warunkach. To tylko zależy od człowieka. W takich czasach ludzie lgnęli do siebie, bo samotność była trudna. Miłość jest wszechogarniająca, bez niej nie można żyć. To widzi się dopiero w sytuacjach ekstremalnych” − mówił Marek Edelman podczas warszawskiej promocji książki. Dlaczego nie mówił o niej wcześniej? Bo nikt go o nią nie pytał. Tak przynajmniej twierdzi Paula Sawicka.

 

– Marek Zaleski

 

„Marek Edelman jest dla mnie ucieleśnieniem tego, co w Polsce najlepsze.”

 

– Vaclav Havel

 

Marek Edelman (1922-2009), legendarny przywódca powstania w Gettcie Warszawskim, kardiolog, działacz polityczny i społeczny.