Pl En

Żydowski świat

Witold Bereś

Dla Edelmana żydowski świat zginął wraz z końcem drugiej wojny światowej. Był członkiem Bundu, partii wierzącej w to, że Żydzi mają prawo żyć jak chcą, tam gdzie żyli ich ojcowie. Dlatego i Bund, i Edelman, byli przeciwko emigracji do Izraela. Często z tej postawy wyciąga się wniosek, że Edelman źle życzył państwu Izrael. To nie jest prawda. Marek Edelman należał do wielu, którzy krytykowali różne aspekty życia w Izraelu, ale zawsze stał po stronie praw, a zwłaszcza bezpieczeństwa Żydów tam mieszkających.

Dowodem choćby wymiana zdań z dziennikarzem radia ZET przed 50. rocznicą powstania w getcie (18 kwietnia 1993):

„- Jak Pan ocenia obecne państwo żydowskie? Czym ono dla Pana jest?

– A czym dla pana jest na przykład państwo Chile? To są wszystko błędne pytania. Pan mnie chce ustawić w sytuacji, że ja jestem przeciwko jakiemuś państwu. Nie, proszę pana, ja nie jestem ani za, ani przeciwko państwu. Ja uznaję ten fakt i uznaję tych ludzi. I bardzo bym chciał, żeby im się tam nic złego nie stało. Bo te możliwości, że stanie się coś złego, są. I właściwie nie rozumiem, o co panu chodzi. Jakąś sensacyjkę chciałby pan z tego wyciągnąć?”

*

Ale żydowski świat to nie tylko Izrael, jego historia i współczesność. To także kultura żydowska i inspiracje nią, tak silne w niemal wszystkich kulturach świata. Bez Izaaka Babla nie byłoby rosyjskiej prozy. Bez Stevena Spielberga – wielkiego kina amerykańskiego. Bez Juliana Tuwima – „Kwiatów polskich”, jednego z najpiękniejszych dzieł polskiej poezji. A bez wpływu Franza Kafki – wielu innych dzieł kultury światowej ostatnich dekad.

Przykłady można mnożyć.

 

NASZA MISJA? Chcemy wspierać tych, którzy tworzą i opisują świat żydowskiej kultury, tej współczesnej, jak i minionej.